ODPOWIEDZ Posty: 3 Strona 1 z 1
Nowe szkła - gorsze widzenie
  • Ayrin
    Forumowicz
    Forumowicz
    Posty: 4
    Rejestracja: 17 września 2019, 16:12

    Nowe szkła - gorsze widzenie

    autor: Ayrin » 17 września 2019, 16:52

    Dzień dobry,
    Odebrałam właśnie nowe okulary, widzę w nich gorzej niż w poprzednich :( Wiem, że do nowych szkieł trzeba się przyzwyczaić, ale nigdy w żadnych szkłach nie miałam tak złego efektu (mam za sobą historię 30 lat noszenia różnych szkieł w tym cylindrycznych ;) ) i nigdy nie miałam problemów z adaptacją do nowych szkieł ani wrażeń jak teraz. Proszę o poradę.

    Kilka informacji o mojej "historii okularowej", dla tła:
    - okulary od wczesnego dzieciństwa
    - we wczesnym dzieciństwie "plusy"
    - od wczesnego dzieciństwa zez zbieżny oka lewego i niedowidzenie oka lewego (w stopniu lekkim - 90% widzenia zachowane, o ile dobrze rozumiem visus 0.9)
    - w dzieciństwie wskazanie zasłaniania oka prawego (silniejszego)
    - zez leczony dopiero w wieku nastoletnim tylko laserostymulacją, na ćwiczenia było za późno, nieoperowany
    - od kilku lat "minusy"
    - obecnie przy testach widzenia obuocznego potrafię przełączać się pomiędzy oczami i patrzeć na zmianę lewym i prawym, brak widzenia obuocznego (patrzy głównie oko prawe)

    Historia właściwa:
    Jakieś 4 lata temu pogorszyła mi się ostrość widzenia do dali, zalecono mi w pierwszej kolejności krople nawilżające, suplementy wzmacniające wzrok i ćwiczenia na rozluźnienie akomodacji (robiłam je sumiennie). Wobec braku poprawy przypisano mi szkła okularowe, stopniowo zwiększana była moc SPH, ponieważ nie miałam komfortu widzenia do dali i tak aż do moich poprzednich szkieł, nosiłam je około 1,5roku: OP SPH -0,75, CYL -0.25 oś 90, PD 28 visus 1.0; OL SPH -0,75, CYL -0,25 oś 180, PD 30, visus 0.9. Szkła były dobierane bez rozluźnienia akomodacji. W tych szkłach na odległość widziałam rewelacyjnie - nie tylko pod kątem ostrości, ale i głebi obrazu, kolorów - wręcz idealnie. Z bliska z kolei miałam w tych okularach problem: tekst mi się rozmazywał, skakały mi literki - generalnie dużo lepiej czytało mi się czy też pracowało przy komputerze bez okularów. Nie mogę rozczytać rodzaju soczewki, na pewno miała filtr światła niebieskiego.

    Po 1,5roku (recepta miała sugerowaną kolejną wizytę po 2 latach), stwierdziłam, że być może okulary mam jednak źle dobrane skoro źle widzę z bliska (sama na rozum laika podejrzewałam zbyt duży minus który "pogłębiał" zeza przez co z bliska niepoprawnie skupiałam wzrok), więc poszłam na wizytę do optometrystki, która specjalizuje się również w terapii widzenia i generalnie wzbudziła moje zaufanie. Po rozluźnieniu akomodacji i przeprowadzeniu dokładnego badania i wywiadu, Pani stwierdziła, że byłam "przekorygowana" w minusie i zaleciła co następuje:
    - praca z bliska bez okularów
    - nowe szkła do dali: OP SPH -0.5, CYL -0.5 oś 110, visus 1.0, OL SPH 0.0 (plan), CYL -0.5, oś 5, visus 0.9, u optyka pomiar rozstawu źrenic OP PD 29,5, OL PD 30,5 (też inaczej niż wcześniej), rodzaj soczewki: BLUE HILUX 1.5 HVL BLUE (mag) 70

    Moje wrażenia w nowych szkłach: gorsze widzenie do dali niż w poprzednich szkłach, wolniejsza akomodacja oka między bliżą a dalą i nie do 100% komfortu widzenia, rozmazywanie obrazu kiedy ruszam głową albo patrze na ukos, utrata ostrości po mrugnięciu (jeśli zamknę oczy na dłużej, po otwarciu oko musi się dłuższą chwilę przyzwyczaić) i utrata ostrości jeśli zmieniam punkt, na który patrzę, w domu 2 razy wpadłam na framugę (chociaż nie wiem czy to ma związek ;) ).

    Czy moje odczucia związane są tylko z adaptacją do nowych szkieł czy może jednak coś być źle dobrane?

    Będę bardzo wdzięczna za wszelkie sugestie - wizytę u Pani która dobrała mi szkła umówiłam na za 2 tygodnie, żeby dać jeszcze szansę na przyzwyczajenie się.
  • Ayrin
    Forumowicz
    Forumowicz
    Posty: 4
    Rejestracja: 17 września 2019, 16:12

    Re: Nowe szkła - gorsze widzenie

    autor: Ayrin » 16 października 2019, 13:40

    Gdyby ktos byl zainteresowany - okazalo sie ze mam zle rozmieszczone srodki optyczne (blizej dolu soczewki, sporo ponizej linii wzroku). Wstepnie wina obarczam nieprawidlowa pozycje przy pomiarze (wykonany na siedzaco z wysunietym tulowiem do przodu - tak ze glowe opieralam na rekach, przez co patrzylam pewnie lekko w dol). Przy okazji dowiedzialam sie ze pomiar wykonuje sie na stojaco w neutralnej pozycji glowy, ze wzrokiem skierowanym na wprost). Oczywiscie bede to reklamowac.
    Dodatkowo jestem diagnozowana w poradni terapii widzenia w kierunku ewentualnych innych zaburzen widzenia
  • mexx
    Ekspert
    Ekspert
    Posty: 269
    Rejestracja: 06 sierpnia 2008, 10:18
    Lokalizacja: Polska

    Re: Nowe szkła - gorsze widzenie

    autor: mexx » 17 października 2019, 11:53

    Mało prawdopodobne aby obniżenie środków optycznych pani soczewek spowodowało tak znaczne zaburzenie. Nawet przy dużym np. 10–cio mm obniżeniu środków optycznych, efekty pryzmatyczne, które mogłyby wprowadzać zaburzenia, są prawie żadne. Niedostosowanie położenia środków do kąta pantoskopowego przy tak małych mocach soczewek też nie będzie wprowadzało dramatycznych zaburzeń. Nowe soczewki wprowadziły niezrównoważenie akomodacji (w stosunku do tego co było w starych soczewkach) na poziomie 0,50 dptr., co może mieć w tym przypadku duże znaczenie, a poza tym wprowadzono większą moc cylindrów i zmianę położenia ich osi. Raczej wygląda na to, że soczewki mają moc niedostosowaną do warunków układu wzrokowego. Dyskusyjna jest zmiana mocy, gdy nie zmienia to ostrości widzenia i jednocześnie nie rozwiązuje innych problemów, w tym przypadku do bliży, szczególnie, że optometrysta wiedział o istniejącej tropii. Raczej należało przede wszystkim zrobić dokładne, pełne badanie optometryczne, zdefiniować problemy dla wszystkich odległości fiksacji i dopiero wówczas decydować co i jak.
ODPOWIEDZ Posty: 3 Strona 1 z 1

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości