autor: anton96 » 02 stycznia 2026, 20:38
Jak w każdym takim przypadku rzecz trudna do rozstrzygnięcia na odległość. Trudna, bo nie jest znana rzeczywista wada, a odpowiedź na pytanie, która z korekcji jest prawidłowa, jest tu kluczowa. Jeżeli stare soczewki odpowiadały wadzie, to nowe wprowadzają znaczne zmiany mocy i położenia osi cylindra dla oka prawego, co tłumaczyłoby problemy z widzeniem. Jeżeli nowe soczewki są prawidłowe, to również wprowadzają duże zmiany w stosunku do poprzednich, do których układ wzrokowy był już przyzwyczajony, co również spowoduje dyskomfort do czasu przyzwyczajenia się do nowych soczewek. Nie zawsze to przyzwyczajenie jest możliwe i trzeba wówczas szukać optymalnego rozwiązania.
Stwierdzenie, że : „….w starych okularach na początku noszenia nigdy tak nie miałam.” sugeruje, że to stare soczewki były prawidłowe lub bliższe prawidłowej korekcji. Jeżeli tak, to nowe soczewki spowodują, że oczy będą niedokorygowane (nadal krótkowzroczne) i to dla oka prawego aż o -0,75 dptr. co musi spowodować pogorszenie ostrości widzenia, szczególnie dla oka prawego. Nadto, taka zmiana spowoduje niezrównoważenie akomodacji przy patrzeniu na mniejsze odległości, co dodatkowo zwiększy dyskomfort. Dodatkowo, problemy mogą wynikać z różnicy położenia osi cylindra. Dla oka prawego jest to 80 i 20 dla lewego. Różnica dla oka prawego jest dwukrotnie większa od wartości dopuszczalnej wg aktualnej normy na montaż soczewek. Dla oka lewego byłaby w granicach dopuszczalnych. Oczywiście przy założeniu, że położenia osi są takie jak zapisane. Nieznane jest rzeczywiste położenie osi w gotowych okularach. Przy obrocie głowy w lewo położenie osi cylindrów będą zbliżały się do wartości jakie były w starych soczewkach i stąd mogłoby być to poprawienie ostrości. Jak jest rzeczywiście, łatwiej byłoby sprawdzić przechylając w lewo lub prawo okulary, a nie głowę. Jeżeli przy skręcie w lewo obraz będzie się poprawiał, to prawdopodobnie położenia osi cylindrów w starych okularach były prawidłowe lub bliższe prawidłowych.
Jak widać wszystko jest – być może czy prawdopodobnie, bo nieznana jest rzeczywista wada, parametry montażu, nie tylko osi, ale poziomego i pionowego względem źrenic. Jednoznacznie nie da się tego rozstrzygnąć bez badania. Jedyna rada, to wrócić do optometrysty i jeszcze raz wszystko sprawdzić.
Antyrefleks to oddzielny temat. Niebieskie odbicie i to intensywne, jak rozumiem, jest typowe dla powłok typu Blue Control zalecanych do pracy z monitorami komputerowymi. Być może soczewki mają właśnie taką powłokę. Niebieskie zabarwienie wynika z odbijania światła niebieskiego od powierzchni w celu wyeliminowania go z wiązki światła docierającej do oka, ponieważ światło niebieskie podobno jest szkodliwe. Eliminowanie światła niebieskiego powoduje, że w wiązce światła docierającego do oka zwiększa się udział światła żółtego. Im intensywniejsze odbicie światła niebieskiego, tym większe zażółcenie i zakłócenia postrzeganych barw. I pomyśleć, że jak wprowadzano powłoki antyrefleksyjne to podkreślano, że eliminują one odbicie światła od powierzchni soczewek, co powoduje m.in., że oczy są lepiej widoczne.
Zielone zabarwienie soczewek jest typowe dla wielowarstwowych powłok antyrefleksyjnych, których zadaniem jest maksymalne zmniejszenie odbić od powierzchni i tym samym maksymalne zwiększenie strumienia światła docierającego do oka, co powoduje poprawę ostrości obrazu. I tu robi się problem. Powodują maksymalną przepuszczalność światła, w tym również…..części światła niebieskiego, które podobno jest szkodliwe. Czy stąd uzasadniony byłby wniosek, że powłoki antyrefleksyjne są szkodliwe dla wzroku? Moim zdaniem producenci szukając nowych rozwiązań w myśl zasady „wyróżnij się lub zgiń” sami zapędzili się tu do narożnika. Stąd już tylko krok do „optymalnego” rozwiązania – do każdej czynności inne, specjalnie dedykowane soczewki.