ODPOWIEDZ Posty: 27 Strona 1 z 1
Reklamacje porysowanych szkieł
  • jagasi
    Forumowicz
    Forumowicz
    Posty: 10
    Rejestracja: 08 marca 2010, 14:19
    Lokalizacja: Wrocław

    Reklamacje porysowanych szkieł

    autor: jagasi » 08 marca 2010, 14:44

    Czy zawsze odpowiedź na reklamacje porysowanych szkieł jest taka sama: wina klienta?
    Czy jest sposób aby udowodnić producentowi szkieł, że mimo wszelkich podjętych środków ostrożności przy czyszczeniu okularów szkła mogły się zarysować?
    Ok. rok temu odebrałem w salonie optycznym nowe okulary z soczewkami VEO Transition VI 1.5 szary z powłoką antyrefleksyjną CYPRYS AR produkcji Szajna Laboratorium Optyczne w Gdyni. Cieszyłem się nimi, bo rzeczywiści fantastycznie się sprawdzały. Jednakże ok. miesiąc temu, prowadząc w nocy zauwarzyłem, że pojawia mi się dziwna poświata na reflektorach samochodów jadących z przeciwka. Po przyjeździe do domu przyjrzałem się szkłom i stwierdziłem, że na zewnętrznej stronie szkieł występują ledwo zauważalne zarysowania (mikroryski). Nie było ich od strony wewnętrznej okularów.
    Zdziwiło mnie to ponieważ zapłaciłem b.dużo za szkła bo miały mieć super utwardzoną powierchnię. Dbałem o nie też wyjątkowo.
    Zaniosłem je do salonu w celu reklamacji i po miesiącu otrzymałem odpowiedź od Laboratorium Szajny, że uznać reklamacji nie mogą bo jest to uszkodzenie mechaniczne.
    Trochę to kuriozalne uzasadnienie bo przecież zarysowanie nie mogło powstać w wyniku czynników niemechanicznych np. chemicznych. Ponadto, w dokumentacji dołączonej do szkieł była dołączona książeczka w której zapewniano o 2 letniej gwarancji, ale nie informowano, że gwarancja nie obejmuje zarysowań (nawet najmniejszych) powstałych przy zachowaniu staranności przy czyszczeniou okularów.
    Poszukałem więc w Internecie informacji i dowiedziałem się, że powłoka utwardzająca nałożona jest obustronnie na szkło z tym, że dodatkowo na nią od strony zewnętrznej nakłada się jeszcze warstwę powłoki antyrefleksyjnej. Znaczy, że ona już nie jest chroniona warstwą lakieru utwardzającego a zatem może ulegać zarysowaniu. Rodzaj zarysowań jakie się ujawniły to właśnie mikrosyski i to od strony zewnętrznej! Domyślam się, że są to zarysowania tej powłoki antyrefleksyjnej a nie samego szkła, tym bardziej, że ryski nie występują od wewnętrznej strony okularów.
    Czy zatem takie uszkodzenie powinno zostać uznane jako wada która się ujawniła w trakcie eksploatacji, czy jest to cecha o której się dowiedziałem dopiero post factum, tj. po zqkupie okularów, że zewnętrzna strona szkieł nie będzie chroniona warstwą utwardzającą?
    Będę wdzięczny za uwagi.
  • Awatar użytkownika
    optometrysta.pl
    Moderator
    Moderator
    Posty: 2845
    Rejestracja: 21 sierpnia 2004, 19:40
    Lokalizacja: `O^O'
    Kontakt:

    autor: optometrysta.pl » 08 marca 2010, 14:57

    Soczewka sama z siebie sie nie zarysuje. Jezeli wina jest z powodu producenta - blad nalozenia AR czy dzialan chemicznych, fizycznych (np. wysoka temperatura) to raczej odlazi on platami, placami. Dochodzi do crackingu powloki i jego zluszczania.

    Natomiast rysy okrezne lub wzdluzne - zalezy jak kto czysci - to ewidentnie wina po stronie uzytkowania.

    Wiekszosc gwarancji jakie daja producenci dotycza wad fabrycznych, a nie tych ktore wynikaja z winy uzytkownika.

    ps. cyprys AR nie jest jakims zbyt super antyrefleksem - nalezy do grona tzw 'standardowych' powlok.
    Na stronie producenta u dolu tabelka z zestawieniem wlasciwosci
    http://szajna.com.pl/uszlachetnienie1.php

    Firma wymieniona posiada lepszy o nazwie rynkowej Diament AR o ktorym moze Pan przeczytac na stronie producetna http://www.szajna.com.pl/diament - jednak jest on dostepny od 09.2009 - a Pan napisal okolo rok temu, wiec owej powloki jeszcze nie bylo.

    Natomiast u innych firm istnialy lepsze bardziej sliskie, oleofobowe powloki np. rowniez polskiego producenta JZO - nazwa polowki AR8.ideal
    Ostatnio zmieniony 01 stycznia 1970, 01:00 przez optometrysta.pl, łącznie zmieniany 2 razy.
  • jagasi
    Forumowicz
    Forumowicz
    Posty: 10
    Rejestracja: 08 marca 2010, 14:19
    Lokalizacja: Wrocław

    autor: jagasi » 08 marca 2010, 15:20

    Może dodam jeszcze, że mam już 4 lata szkła organiczne tzw. nierecepturowe, zwykłe, bez specjalnych powłok utwardzających i do dzisiaj nie ma na nich żadnych rysek. Zapewnienia producenta SZAJNY juz dla mnie niewiele znaczą, może sobie w swoich materiałach reklamowych pisać każdą bzdurę o super twardzych powierzchniach - ja już wiem, że to nie jest prawda. Wiem, że jak mi się ponownie porysują bo np. ta ich supertwarda powłoka taką twardą się nie okaże to i tak ja będę uznany za winnego porysowania - pretekst do odrzucenia reklamacji!
    Producent nie poinformował mnie, że powłoka antyrefleksyjna kładziona jest na powłokę utwardzająca a co za tym idzie to tak jakby tej powłoki nie było!
  • jagasi
    Forumowicz
    Forumowicz
    Posty: 10
    Rejestracja: 08 marca 2010, 14:19
    Lokalizacja: Wrocław

    autor: jagasi » 08 marca 2010, 15:26

    Wśród producentów paneli podłogowych panuje zwyczaj podawania stopnia twardości paneli. Tym samym klient ma możliwość wybrania czy kupuje panele podłogowe droższe o wyższym stopniu twardości czy też tańsze, o niższym stopniu i liczyć się musi z ich zarysowaniem. Czemu producenci szkieł nie podają stopnia utwardzenia, stopnia twardości powłoki np. wg skali Bayera?
    Dziś już wiem, bo klient mógłby wybrać świadomie i nie płacić za tandetę jaką produkują. A jeśli jednak szkła uległyby porysowaniu to mógły dochodzić swoich praw!
    Określenie powłoka utwardzająca lepsza od innej nic nie mówi, bo każda sroka swój ogon chwali!
  • jagasi
    Forumowicz
    Forumowicz
    Posty: 10
    Rejestracja: 08 marca 2010, 14:19
    Lokalizacja: Wrocław

    autor: jagasi » 08 marca 2010, 15:36

    LEMUR (administrator) napisał, że:
    "Soczewka sama z siebie sie nie zarysuje. Jezeli wina jest z powodu producenta - blad nalozenia AR czy dzialan chemicznych, fizycznych (np. wysoka temperatura) to raczej odlazi on platami, placami. Dochodzi do crackingu powloki i jego zluszczania.

    Natomiast rysy okrezne lub wzdluzne - zalezy jak kto czysci - to ewidentnie wina po stronie uzytkowania.

    Wiekszosc gwarancji jakie daja producenci dotycza wad fabrycznych, a nie tych ktore wynikaja z winy uzytkownika.
    "

    Rozumiem, że wielu klientów kosztami swojego niedbalstwa chce obarczyć producentów, ale czy zawsze zarysowanie jest winą klienta?
    Ale rodzi się też pytanie, co jeśli powłoka utwardzająca nie ma właściwości o których zapewnia producent?
    Jeśli została wykonana przy niezachowanych rygorach technologicznych?
    Jakia powinna być jej wytrzymałość na ścieranie?
    Ostatnio zmieniony 08 marca 2010, 15:44 przez jagasi, łącznie zmieniany 3 razy.
  • Awatar użytkownika
    optometrysta.pl
    Moderator
    Moderator
    Posty: 2845
    Rejestracja: 21 sierpnia 2004, 19:40
    Lokalizacja: `O^O'
    Kontakt:

    autor: optometrysta.pl » 08 marca 2010, 15:53

    To za co odpowiada producent?
    za wady fabryczne, za jakosc produktu, za zgodnosc z obowiazujacymi normami.
    Gdzie napisano, że codzienna pielęgnacja MA PRAWO spowodować rysy i za nie producent nie odpowie?
    (...)
    Prosze przeczytac ponizej odnosnie reklamacji i daleszej drogi
    Przecież dołożył wszelkich starań, by utrzymać stan szkieł w jak najlepszej kondycji, przecierał je delikatną, wskazaną przez producenta ściereczką i teraz to użytkownik winien?
    Kazdy czysci w taki sposob, dopoki sie problem nie pojawi i potem okazuje sie ze sciereczka nawet nie byla prana, nie wymionona na nowa, noszona luzem w kieszeni co powodowalo mechacenie sie sciereczki i wtedy zaczyna ona oprocz "czyszczenia" dzialac jak drobnoziarnisty papier scierny.


    Może jakiś prawnik lub rzeczoznawca by się wypowiedział, co o tym myśli?
    Do kazdej reklamacji przysluguje odpowiedz na nia na pismie do 14dni, z odpowiedzia reklamacji mozna sie zgodzic albo i nie, jezeli nie - to trzeba dalej zalatwic, albo rzeczoznawca, rzecznik praw konsumenta, sad... takie sa procedury reklamacji. Jezeli na jednym z etapow cos nie poszlo po mysli konsumenta, zawsze mozna isc dalej - jednak trzeba sie liczyc z roznymi odpowiedziami.

    Jeżeli reklamacja zdaniem skladajacego jest niesluszna - poniewaz sprzedawca nie uwzglednil istotnych okolicznocci mogących wplynac na powstanie wady - nalezy skontaktowac sie z rzecznikiem konsumentow w miejscowości zamieszkania (adresy na stronie Federacji Konsumentow).

    Wśród producentów paneli podłogowych panuje zwyczaj podawania stopnia twardości paneli. Tym samym klient ma możliwość wybrania czy kupuje panele podłogowe droższe o wyższym stopniu twardości czy też tańsze, o niższym stopniu i liczyć się musi z ich zarysowaniem.
    Optyk jest od przekazania rzetelnych informacji klientowi, Konsument moze oczywiscie wczesniej przed zakupem odwiedzic strone producenta danego produktu. Natomiast to optyk w tym przypadku jest od rzetelnego przekazania informacji o danym produkcie.


    do agajuna
    Jak Pani to napisala w temacie swojej wypowiedzi "Lemur trzyma stronę producentów?"
    odpowiadam, ze nie trzymam, bo sam wystepuje rowniez po stronie jako konsument dobr.

    I prosze mi wiezyc, ze producenci czesto ida na reke klientowi koncowemu poprzez posdrednictwo Salonu Optycznego.

    Natomiast staram sie byc swiadomym konsumentem i umiejetnosc korzystania ze swoich praw jest jedna z cennych umiejetnosci. Natomiast nieznajomosc prawa nie zwlania z obowiazku jego nie przestrzegania.
    Natomiast rowniez zdaje sobie sprawe, ze to w wielu przypadkach lezy wina po stronie klienta - nie nawiazujac juz tylko do tego przypadku.


    Jezeli p. jagasi nie zgadza sie z odpowiedzia na jej reklamacje, to zawsze moze skorzystac np. z uslugi bezstronnego rzeczoznawcy lub drogi sadowej, jezeli wczesniejsze sposoby rozwiazania zaistanialego problemu i proby zalatwienia sprawy nie przyniosly efektu.


    Powloka antyrefleksyjna w dzisiejszych produktach zawsze jest nakladana na najpierw utwardzona soczewke organiczna, i zawsze dwustronnie - nie ma dzisiaj powlok jednostronnych
    Ostatnio zmieniony 01 stycznia 1970, 01:00 przez optometrysta.pl, łącznie zmieniany 7 razy.
  • jagasi
    Forumowicz
    Forumowicz
    Posty: 10
    Rejestracja: 08 marca 2010, 14:19
    Lokalizacja: Wrocław

    autor: jagasi » 09 marca 2010, 08:19

    Firma Szajna na swojej stronie Internetowej w części poświęconej gwarancji napisał:
    "Nie objęte są nią uszkodzenia mechaniczne oraz wynikające z niewłaściwego użytkowania, przechowywania i pielęgnacji soczewek."
    Szkoda, że tylko na stronie internetowej a nie w dokumentach, które otrzymałem przy zakupie okularów. Ponadto myślę, że z gwarancji to może wyciąć odpowiedzialność za uszkodzenia mechaniczne bo to On ustala warunki gwarancji, ale nie może się uchylać od takiej odpowiedzialności jeśli chodzi o rękojmię, np. gdyby okazało się, że zarysowanie nastąpiło bo powłoka była zbyt miękka w stosunku do jego zapewnień - niezgodność towaru z ofertą!
    Ponadto warunki udzielanej gwarancji muszą być wręczone klientowi w formie dokumentu a nie wywieszone w Internecie!
  • mexx
    Ekspert
    Ekspert
    Posty: 263
    Rejestracja: 06 sierpnia 2008, 10:18
    Lokalizacja: Polska

    autor: mexx » 09 marca 2010, 09:23

    Poruszony problem wydaje się dość ciekawy i chyba warto chwilę się nad nim pochylić.
    Czy jest sposób aby udowodnić producentowi szkieł, że mimo wszelkich podjętych środków ostrożności przy czyszczeniu okularów szkła mogły się zarysować?
    Moim zdaniem nie ma sposobu. Jedynym wydaje się rezygnacja z zakupu. Wszystkie soczewki są wyrobami medycznymi i jako takie oznakowane są znakiem CE, tzn. spełniają wymagania norm europejskich. I nie ma znaczenia gdzie zostały wyprodukowane. Wprowadzone na rynek UE muszą je spełniać i na pewno spełniają. Producent będzie się bronił właśnie tym, że jego wyrób spełnia wymagania norm, a soczewkę zawsze można zarysować. Należy pamiętać, że grubość warstwy powłoki antyrefleksyjnej jest rzędu 150 nanometrów. Nawet w powłokach wielowarstwowych grubość nadal jest bardzo mała. Wystarczy mikroskopijne ziarnko piasku naniesione przez wiatr, aby skutecznie zarysować powierzchnię podczas czyszczenia, czy nawet w etui, do którego to ziarnko wcześniej się dostało. Nie do udowodnienia jest, że taka sytuacja jest niemożliwa, ponieważ ona na pewno jest możliwa.
    A niby dlaczego mimo utwardzonej (teoretycznie) powłoki klient ma ponosić winę za ryski?
    No właśnie, panowie producenci i optycy. Dlaczego? A co z temperaturą? Też można uszkodzić powłokę z powodu różnic rozszerzalności cieplnej materiału soczewki i powłok. Gdy soczewki montowane są do nowej oprawki z tworzywa sztucznego, nagrzewa się tylko oprawkę. Jednak przy dopasowywaniu, profilowaniu oprawy (np. w noszonych już okularach, często wykonanych w innym zakładzie) nagrzewa się już i oprawkę i zamontowane w niej soczewki. Kto odpowiada wówczas za soczewki? Producent, optyk czy również klient, bo – kupił kiepskie soczewki? A może okulary z oprawkami z tworzywa sztucznego i soczewkami z powłokami antyrefleksyjnymi to jednorazówki?
    Domyślam się, że są to zarysowania tej powłoki antyrefleksyjnej a nie samego szkła, /……………/.
    Czy zatem takie uszkodzenie powinno zostać uznane jako wada która się ujawniła w trakcie eksploatacji, czy jest to cecha o której się dowiedziałem dopiero post factum, tj. po zqkupie okularów, że zewnętrzna strona szkieł nie będzie chroniona warstwą utwardzającą?
    Warstwa utwardzająca jest zawsze podłożem dla powłoki antyrefleksyjnej. Powierzchnia soczewki jest utwardzana i w zależności od twardości nałożonej powłoki zwiększa się energię odparowywanych cząstek składników powłoki antyrefleksyjnej za pomocą działa elektronowego lub plazmy. Im większa uzyskana twardość powierzchni tym większa wymagana energia cząstek i większa wytrzymałość mechaniczna powłoki, tzn. jest ona lepiej związana z podłożem. Nie oznacza to jednak, że nie można jej zarysować.
    Bo niby w takim razie co ma oznaczać to utwardzenie? Że powłoka nie wytrzyma nawet standardowej konserwacji i starannych warunków użytkowania? To za co odpowiada producent? Czym jest ta 2-letnia gwarancja?
    Tak jak w przypadku każdego towaru, wydłużona gwarancja to - moim zdaniem - chwyt marketingowy mający zachęcić do zakupu. Należy pamiętać, że z mocy ustawy, z tytułu rękojmi, sprzedawca (optyk) i tak odpowiada przez dwa lata za sprzedany towar. Dla sprzedawcy w zasadzie nic się nie zmienia, a klientowi wydaje się, że coś zyskał, co skłania go dodatkowo do kupna. Sądzę, że 90% użytkowników okularów i tak ich nie będzie reklamowało, nawet jeżeli soczewki będą porysowane. Z różnych powodów, np. bo nie jest to dla nich problem, nie chce im się iść, nie chcą się denerwować w razie odmowy uznania reklamacji itp. Z pozostałych 10% również tylko część będzie konsekwentna w dociekaniu swoich praw. W sumie zysk z pewnością jest sprzedawcy i producenta, a i konkurencja, która na to nie wpadła, jest pognębiona, co w dzisiejszych czasach trudno przecenić.
    Czemu producenci szkieł nie podają stopnia utwardzenia, /………../ Dziś już wiem, bo klient mógłby wybrać świadomie i nie płacić za tandetę jaką produkują. A jeśli jednak szkła uległyby porysowaniu to mógły dochodzić swoich praw!
    I tu – moim zdaniem – jest przysłowiowy pies pogrzebany. Gdy mnie uczono zawodu, podkreślano, aby nigdy nie oszukiwać klienta. I nie chodziło tylko o np. zawyżenie ceny, ale o to, aby klient w pełni świadomie dokonał wyboru, a do tego bezwzględnie konieczne jest przekazanie wszystkich informacji. Również tych niekorzystnych. Dlatego konieczna była wiedza nie tylko o materiałach, ale i mechanizmach niektórych procesów, konstrukcjach soczewek, zasadach funkcjonowania narządu wzroku i jego korekcji itd. To pozwalało przedstawić klientowi wszystkie wady i zalety różnych, możliwych rozwiązań. Dziś w wielu przypadkach (jeśli nie w większości) klient ma do czynienia nie z optykiem, ale w najlepszym przypadku, z tzw. optykiem-sprzedawcą, którego wiedza o korekcji okularowej i stosowanych materiałach jest często wiedzą producenta. Można się z nią zapoznać w materiałach reklamowych i na stronach internetowych. Wszystko jest oczywiście najlepsze, doskonale, perfekcyjne, unikatowe i spersonalizowane, czyli zrobione specjalnie dla każdego klienta oddzielnie. Jak słusznie zauważono : każda sroka swój ogon chwali. Bardziej dociekliwi klienci często mają większą wiedzę niż ten sprzedawca.
    Wraz z wprowadzeniem powłok antyrefleksyjnych pojawił się problem ich czyszczenia. Odbicie i rozproszenie światła na powierzchniach soczewki, maskowało drobne zabrudzenia (np. odcisk palca) czy drobne rysy na powierzchni. Powłoka antyrefleksyjna, likwidując te odbicia i rozproszenia światła, spowodowała, że wszelkie, nawet drobne zabrudzenia są znacznie bardziej widoczne. Pojawił się problem jak wytłumaczyć klientowi, że te soczewki dlatego są takie brudne, że są takie dobre. Sądzę, że i w tym przypadku soczewki bez powłok miały drobne rysy, tylko nie były one tak widoczne i uciążliwe dla oka, jak na soczewkach z powłokami.
    Bardziej widoczne zabrudzenia wymuszały częste czyszczenie soczewek, a każde czyszczenie wiąże się z ryzykiem zarysowania powierzchni. Stąd, aby zmniejszyć częstotliwość czyszczenia soczewek tworzono i nakładano kolejne powłoki, które mają utrudnić brudzenie powierzchni i ułatwić ich czyszczenie – powłoki hydrofobowe, oleofobowe czy powłokę antyelektrostatyczną, o której zresztą poważny autor, w poważnym piśmie fachowym napisał, że „producent wierzy w skuteczność swojej powłoki”, z czego wnoszę, że on sam w to nie wierzył. Oczywiście to wszystko kosztuje.
    W moim przekonaniu zarysowanie powłok soczewek czy uszkodzenia termiczne ich powierzchni nie powinny być objęte gwarancją, ponieważ nikt nie jest w stanie zagwarantować, że nie dojdzie do takiego uszkodzenia. Odpowiada za to tylko użytkownik, ale powinien o tym być uprzedzony przed decyzją o ich zakupie. Powinien wiedzieć, że słaba powłoka to być może konieczność wymiany soczewek szybciej niż wynikałoby to z potrzeb korekcji. Natomiast powłoki z „górnej półki” być może (jeżeli będzie o nie dbał i będzie miał szczęście) wytrzymają do wymiany koniecznej ze względu na zmianę mocy soczewek. Klient musi dokonać świadomego wyboru. Musi wiedzieć, że soczewki lżejsze, cieńsze, z materiałów tzw. wysokoindeksowych mają często gorsze właściwości optyczne i wykonywane są z powłokami antyrefleksyjnymi (bez tych powłok byłyby niewiele warte), które są podatne na zarysowanie. Nie da się zatrzymać wprowadzania nowych materiałów czy powłok. Klienci zresztą oczekują nowości, lżejszych, ładniejszych soczewek. Jednak wszystkie wady i zalety, w tym również porównanie jakości optycznej różnych konstrukcji soczewek, klient powinien znać przed decyzją zakupu. W przeciwnym razie, sprytny prawnik być może dopasowałby zachowanie sprzedawcy do niżej prezentowanych definicji
    Oszustwo – przestępstwo polegające na doprowadzeniu innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem własnym lub cudzym za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania jej błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej

    Wprowadzenie w błąd polega na podjęciu przez sprawcę zabiegów mających na celu wytworzenie w świadomości pokrzywdzonego nieprawdziwego obrazu rzeczywistości.
    Błąd może przejawiać się w postaci urojenia nieistniejącego faktu lub nieświadomości prawdziwego stanu rzeczy.
    Zachowanie sprawcy może polegać na działaniu (nieprawdziwe zapewnienie o pewnych okolicznościach) lub zaniechaniu (zatajenie pewnych okoliczności).
    Sprawca wyzyskuje błąd, gdy wie o błędnym przekonaniu pokrzywdzonego co do określonego fragmentu rzeczywistości, ale nie czyni nic, by go z tego błędu wyprowadzić.
    Problem jest i nie można schować głowy w piasek, bo on będzie narastał. Wraz z ceną soczewek rośnie i świadomość klientów, w tym świadomość swoich praw.
    Ale sobie popisałem. Kij został włożony i ciekaw jestem reakcji mrówek, mając nadzieję, że będzie ona twórcza.
    Ostatnio zmieniony 09 marca 2010, 09:29 przez mexx, łącznie zmieniany 1 raz.
  • jagasi
    Forumowicz
    Forumowicz
    Posty: 10
    Rejestracja: 08 marca 2010, 14:19
    Lokalizacja: Wrocław

    autor: jagasi » 09 marca 2010, 10:24

    Wszystkie soczewki są wyrobami medycznymi i jako takie oznakowane są znakiem CE, tzn. spełniają wymagania norm europejskich. I nie ma znaczenia gdzie zostały wyprodukowane. Wprowadzone na rynek UE muszą je spełniać i na pewno spełniają. Producent będzie się bronił właśnie tym, że jego wyrób spełnia wymagania norm, a soczewkę zawsze można zarysować.
    Prawdą jest, że soczewki muszą spełniać wymagania norm, jeśli mają być dopuszczone do użytku na terenie UE. Lecz te normy określają wyłącznie te parametry, które odpowiadają za bezpieczeństwo użytkownika. Tzn., że nie zepsuje sobie wzroku itp. To jest zrozumiałe i nie podlega dyskusji. Ja byłem zadowolony z okularów, doskonale w nich widziałem. Tak się do nich przyzwyczaiłem, że dzisiaj nie mogę chodzić w zwykłych (nie progresywnych) okularach.
    Ale nie wydaje mi się aby producent miał prawo powoływać się na fakt spełnienia norm bezpieczeństwa użytkowania jako argument odrzucenia reklamacji (związanej z porysowaniem szkieł) bo czym innym jest bezpieczeństwo użytkowania a czym innym niezgodność towaru z zapewnieniem, że szkło ma powłokę utwardzoną (za którą to przecież się płaci większe pieniądze) w większym stopniu odporną na zarysowania. Przecież właśnie m.in. dlatego kupowałem te soczewki płacąc ok. 500-600 zł za szt.
    W dokumentacji jaką otrzymałem od optyka, producent napisał:
    "Poza samą soczewką niezwykle istotne są również jej uszlachetnienia, a zatem powłoki utwardzające i antyrefleksyjne podnoszące nie tylko estetykę okularów (większa przejrzystość, redukcja refleksów) lecz także walory funkcjonalne (odporność na zarysowania, ułatwione czyszczenie soczewek)."
    oraz
    "Chcąc przez długi czas cieszyć się optymalnym komfortem widzenia należy przestrzegać kilku prostych, podanych poniżej, zasad obchodzenia się z okularami oraz ich pielęgnacji:
    * soczewki należy czyścić miękką, delikatną i czystą chusteczką (zabrudzenia znajdujące się na szmatce będą utrudniały czyszczenie a nawet mogą porysować soczewkę),
    ...
    "

    Producent wyraźnie zatem wskazał, że powłoka utwardzająca zwiększa odporność na zarysowania i jeśli klient będzie przestrzegał zaleceń to nie powinno dojść do zarysowania soczewek!
    Uwierzyłem, i to był mój błąd. Teraz chodzi o to, aby to błędem producenta stał się fakt wprowadzania klientów w błąd.
    Gdybym wiedział, że czyszczenie tych szkieł doprowadzi w szybkim czasie do ich porysowania to bym ich nie kupił. Szkła od innego producenta (również plastiki) ale "zwykłe" mam już od 4 lat i nie są porysowane!
    Ostatnio zmieniony 09 marca 2010, 10:37 przez jagasi, łącznie zmieniany 1 raz.
  • jagasi
    Forumowicz
    Forumowicz
    Posty: 10
    Rejestracja: 08 marca 2010, 14:19
    Lokalizacja: Wrocław

    autor: jagasi » 09 marca 2010, 10:41

    Ciekawi mnie czy w Polsce są uczciwe firmy produkujące (lub sprzedające) soczewki progresywne, które podają stopień odporności na zarysowania?
    Takie, które gwarantują, że towar przez nie oferowany jest naprawdę wart swojej ceny.
    Które dają mi szansę przed podjęciem decyzji o zakupie zapoznania się z faktycznymi właściwościami produkowanych przez nich szkieł.
    Wiem, że trzeba za to zapłacić, ale wtedy wiedziałbym za co płacę!
    Dziś już wiem, że taką firmą na pewno nie jest Szajna!
    Ostatnio zmieniony 09 marca 2010, 10:43 przez jagasi, łącznie zmieniany 1 raz.
  • mexx
    Ekspert
    Ekspert
    Posty: 263
    Rejestracja: 06 sierpnia 2008, 10:18
    Lokalizacja: Polska

    autor: mexx » 09 marca 2010, 11:39

    Prawdą jest, że soczewki muszą spełniać wymagania norm, jeśli mają być dopuszczone do użytku na terenie UE. Lecz te normy określają wyłącznie te parametry, które odpowiadają za bezpieczeństwo użytkownika. Tzn., że nie zepsuje sobie wzroku itp.
    Nie tylko wymagania co do bezpieczeństwa.
    PN-EN ISO 8980-4:2007
    Tytuł:
    Optyka oftalmiczna -- Gotowe soczewki okularowe nieokrojone -- Część 4: Wymagania i metody badań dotyczące powłok przeciwodblaskowych
    Abstrakt:
    Określono optyczne i nieoptyczne wymagania oraz metody badań dotyczące powłok przeciwodblaskowych na soczewkach okularowych
    Szkła od innego producenta (również plastiki) ale "zwykłe" mam już od 4 lat i nie są porysowane!
    Być może tak, ale sądzę, że to jest tak jak napisałem. Są również porysowane, ale odbicie i rozproszenie światła na powierzchniach soczewki maskuje te rysy. Prawdą jest, że soczewka z powłoką antyrefleksyjną jest bardziej odporna od soczewki bez powłok utwardzających (stare soczewki prawdopodobnie mają powłokę utwardzająca, która jest bezbarwna), ale jeżeli dojdzie do zarysowania jest ono znacznie bardziej widoczne.
    Ostatnio zmieniony 09 marca 2010, 11:45 przez mexx, łącznie zmieniany 1 raz.
  • jagasi
    Forumowicz
    Forumowicz
    Posty: 10
    Rejestracja: 08 marca 2010, 14:19
    Lokalizacja: Wrocław

    autor: jagasi » 09 marca 2010, 11:55

    Widzę, że mexx masz dużą wiedzę na ten temat. Może wiesz gdzie mogę poczytać nt. oznaczania twardości szkieł i oznaczania wg. skali Bayera?
    Ponoć szkło mineralne ma w tej skali od 10 do 20.
    Ostatnio zmieniony 09 marca 2010, 11:57 przez jagasi, łącznie zmieniany 1 raz.
  • india
    Forumowicz
    Forumowicz
    Posty: 2
    Rejestracja: 09 marca 2010, 17:36
    Lokalizacja: Dolnośląskie

    autor: india » 09 marca 2010, 19:15

    Zainteresowła mnie bardzo ta dyskusja. Wynika z tego, że klient zawsze będzie po przegranej stronie, bo nie ma możliwości udowodnienia, że zarysowania soczewek mogły powstać niekoniecznie z powodu złego użytkowania a np. w wyniku nieprawidłowego procesu technologicznego przy wyrobie szkieł.

    Zastanawiajace jest jakiego rodzaju wada mogłaby zostać uznana przez producenta w ramach reklamacji?

    Producent zawsze może napisac w odpowiedzi, że okulary były nieprawidłowo użytkowane.

    Prawdopodobnie w każdej sytuacji można użyć tej formułki-wytrychu.

    Jeżeli kupujemy buty w sklepie, to oczekujemy, że w okresie gwarancji, gdy się odklei podeszwa przysługuje nam wymiana lub zwrot kosztów.

    Czyli w ramach gwarancji przynajmniej przez ten czas podeszwa nie powinna się odkleić :)

    Czy w takim przypadku specjalnie musimy udowadniać, ze używalismy butów do chodzenia, a nie np.do pływania w nich?

    Kupując okulary, dodatkowo płacąc za powłokę utwardzającą, dzięki której ponoć uzyskuje się zwiększoną odporność na zarysowania, wierzymy, że przy normalnym użytkowaniu mamy wiekszą gwarancję, że szkła się nie porysuja.

    Czy w ramach reklamacji musimy wtedy udowadniać, że do czyszczenia okularów nie używaliśmy papieru ściernego?

    Przypomina mi się od razu pewna reklama polskiego producenta sprzętu agd, który w ekstremalnych warunakch testował swoje produkty :boks:

    Mam wrażenie, ze producenci mamią w swoich folderach klientów o wysokiej jakości swoich produktów, jeżeli jednak przyjdzie zetknąć się temu produktowi z rzeczywistością, to nie biorą za niego odpowiedzialności zrzucając winę zawsze na nieprawidłowe użytkowanie.

    Myślę, że należałoby odwrócić sytuację i producent czyli firma SZAJNA powinna przedstawić dowody na to, że ich produkt czyli "super" szkła z "super" powłokami jest odporny i warunkach normalnego użytkowanie ryski nie miały prawa powstać.

    Mają laboratorium i Pana okulary (szkła) powinny były zostać poddane testom na wytrzymałość szkieł na zarysowania, w uzasadnieniu wtedy musieliby podać, że używał Pan conajmniej gruboziarnistego papieru ściernego, ażeby te ryski powstały :mlotek:

    A co ciekawsze na stronie producenta jest nomen omen zdjęcie reklamujace własnie te okulary
    Obrazek
    Ostatnio zmieniony 09 marca 2010, 19:41 przez india, łącznie zmieniany 3 razy.
  • mexx
    Ekspert
    Ekspert
    Posty: 263
    Rejestracja: 06 sierpnia 2008, 10:18
    Lokalizacja: Polska

    autor: mexx » 09 marca 2010, 21:32

    Test Bayera to tylko test porównawczy. Wyniki są względne i zależne od wielu czynników, od rodzaju materiału ściernego, jego rozkładu uziarnienia, „szorstkości”, częstotliwości i amplitudy drgań, po - nawet czas wykonywania testu, ze względu na postępującą segregację materiałów ziarnistych w czasie i wielu innych. Stąd wynik testu wykonany w jednym laboratorium może się znacznie różnić od wyników w innych laboratoriach. Kilka słów wyjaśnienia można znaleźć na stronie jzo.
    http://www.jzo.com.pl/public/uploaded/i ... ksyjne.pdf
    Trochę szczegółów podają również tu:
    http://www.2020mag.com/CE/TabViewTest/t ... fault.aspx
    http://www.colts-laboratories.com/resou ... t_glos.pdf
    i pewnie w wielu innych miejscach. Najlepiej byłoby zwrócić się do producentów (Jeleniogórskie Zakłady Optyczne, Essilor, Hoya), którzy często licytują się wynikami tych testów dla swoich wyrobów.
    Kupując okulary, dodatkowo płacąc za powłokę utwardzającą, dzięki której ponoć uzyskuje się zwiększoną odporność na zarysowania, wierzymy, że przy normalnym użytkowaniu mamy wiekszą gwarancję, że szkła się nie porysuja.
    Producenci na ogół nie piszą, że soczewki się nie porysują, tylko, że są bardziej odporne na zarysowanie niż soczewki bez powłok. I to jest prawda tylko, podobnie jak kiedyś mówiło się o pewnej marce samochodów – korodują już w katalogu, tak i z soczewkami bez powłok. Porysowane są już w katalogu i nałożenie powłok utwardzających bez wątpienia zwiększa ich odporność. Jednak daleko im do wytrzymałości powierzchni szklanych, a takiej często oczekują użytkownicy okularów

    Ten producent, zamieszczając takie zdjęcie i tekst chyba grubo przesadził.
    Ostatnio zmieniony 09 marca 2010, 21:38 przez mexx, łącznie zmieniany 2 razy.
  • india
    Forumowicz
    Forumowicz
    Posty: 2
    Rejestracja: 09 marca 2010, 17:36
    Lokalizacja: Dolnośląskie

    autor: india » 09 marca 2010, 22:13

    Producenci na ogół nie piszą, że soczewki się nie porysują, tylko, że są bardziej odporne na zarysowanie niż soczewki bez powłok.
    Dokładny tekst ze strony producenta:
    "Lakierowa powłoka utwardzająca ONYX zabezpiecza soczewki przed powstawaniem drobnych zarysowań (w trakcie normalnego użytkowania). Wpływa ona również na wyższe parametry optyczne oraz użytkowe, gdyż utwardzona soczewka posiada większą przejrzystość niż taka, dla której nie zastosowano żadnych uszlachetnień.

    Utwardzenie lakierowe ONYX:

    • podnosi twardość soczewki, dzięki czemu wzrasta jej odporność na zarysowania
    • przedłuża żywotność soczewek oraz zwiększa komfort ich użytkowania

    Wielowarstwowe powłoki antyrefleksyjne (Krokus forte plus AR, Cyprys AR, Hi-Cyprys AR, Perfect AR oraz Hi-Perfect AR) w standardzie posiadają warstwę utwardzającą ONYX lub Hi-ONYX (dla soczewek wysokoindeksowych). "

    Czy sformułowanie "... zabezpiecza przed powstawaniem drobnych zarysowań w trakcie normalnego uzytkowania" nie jest wprowadzaniem klienta w błąd?
  • mexx
    Ekspert
    Ekspert
    Posty: 263
    Rejestracja: 06 sierpnia 2008, 10:18
    Lokalizacja: Polska

    autor: mexx » 09 marca 2010, 23:56

    Na ogół nie oznacza zawsze. A czy jest to wprowadzania w błąd? Byc może, ale dla pewności trzeba by poprosić producenta aby zdefiniował pojęcie "normalne użytkowanie". Sam jestem ciekaw odpowiedzi.
  • jagasi
    Forumowicz
    Forumowicz
    Posty: 10
    Rejestracja: 08 marca 2010, 14:19
    Lokalizacja: Wrocław

    autor: jagasi » 10 marca 2010, 09:14

    A co Państwo powiecie na to:

    Obrazek

    !Obrazek

    Obrazek

    Są to wycięte fragmenty materiałów reklamowych Szajny.
    Czy można stwierdzić, że świadomie wprowadza klientów w błąd? Bo dla mnie to oczywiste
    Ostatnio zmieniony 10 marca 2010, 09:51 przez jagasi, łącznie zmieniany 5 razy.
  • jagasi
    Forumowicz
    Forumowicz
    Posty: 10
    Rejestracja: 08 marca 2010, 14:19
    Lokalizacja: Wrocław

    A jednak są w Polsce porządne firmy!

    autor: jagasi » 30 kwietnia 2010, 13:26

    Miło mi wszystkim zakomunikować, że firma Szajna rozpatrzyła pozytywnie zgłoszoną przeze mnie reklamację porysowanych szkieł. Poprosili o przesłanie okularów, wykonali nowe szkła i odesłali zrobione okulary.
    Jestem bardzo miło zaskoczony, że w Polsce chyba się coś zmienia. Firma Szajna, to chyba jedna z tych prywatnych firm, którym zależy na dobrym imieniu. Której zależy na tym aby klient był zadowolony i ponownie do niej wrócił.
    Może nadchodzą czasy, w których przedsiębiorcy działający pod własnym nazwiskiem gwarantują najwyższej jakości usługi.
    Podziękowania dla wszystkich, którzy zechcieli wziąć udział w niniejszej dyskusji. Podziękowania również dla firmy Szajna za pozytywne rozpatrzenie reklamacji.
  • OptiShop
    Forumowicz
    Forumowicz
    Posty: 10
    Rejestracja: 19 maja 2010, 10:29
    Lokalizacja: Warszawa

    autor: OptiShop » 21 maja 2010, 21:57

    To świadczy tylko i wyłącznie o firmie. Mogła zupełnie inaczej zinterpretowac regulamin i nie uwzgędnic reklamacji. Dowodzi to tego,że w Polsce sa jeszcze uczciwi sprzedawcy.
  • Awatar użytkownika
    Adekboss1
    Ekspert
    Ekspert
    Posty: 385
    Rejestracja: 01 lutego 2009, 14:04
    Lokalizacja: Poznan

    autor: Adekboss1 » 08 czerwca 2010, 16:33

    Powłoka antyrefleksyjna jest mniej wiecej tak twarda jak talk. Soczewki z powloka utwardzajaca sie tak szybko nie rysza bo nie maja delikatnej (ale jakze przydatnej) powloki AR. Wybor nalezy do klienta. Twardosc powloki antyrefleksyjnej zalezy od materialu z jakiego ja wykonano (tak sa rozne w zaleznosci od podloza na jakie sie je naklada).
    Ostatnio zmieniony 21 czerwca 2010, 16:14 przez Adekboss1, łącznie zmieniany 1 raz.
    Adek
  • OkoVision
    Forumowicz
    Forumowicz
    Posty: 70
    Rejestracja: 13 marca 2010, 11:05
    Lokalizacja: Warszawa

    autor: OkoVision » 10 czerwca 2010, 13:22

    Zgodze się z opinią,że w głównej mierze zależy to od sprzedawcy. Pamiętajmy,że jeżeli dostaniemy przesyłkę niezgodną z zamówieniem konkretnych soczewek,to zawsze mamy prawo do reklamacji.
  • olga0000019
    Posty: 1
    Rejestracja: 23 sierpnia 2010, 20:34
    Lokalizacja: lublin

    autor: olga0000019 » 23 sierpnia 2010, 20:47

    Przeczytałam wszystkie posty i jestem wściekła! Mam ten sam problem. Moje okulary (tzw. antyrefleksy) kupiłam niecały rok temu i są tak porysowane że będę musiała je wymienić. Zapłaciłam za nie 850 zł i nikt nie poinformkował mnie o tym że warstwa antyrefleksyjna może się porysować, bo warstwa utwardzająca jest pod nią. Uważam że to skandal! Czyszczę okulary specjalnymi chusteczkami więc nic takiego nie powinno mieć miejsca. Towar za taką cenę nie powinien być bublem! Jak psuje mi się telewizor to jest na gwarancji i go naprawiają. Dlaczego z okularami mma być inaczej? :mlotek:
  • Awatar użytkownika
    Adekboss1
    Ekspert
    Ekspert
    Posty: 385
    Rejestracja: 01 lutego 2009, 14:04
    Lokalizacja: Poznan

    autor: Adekboss1 » 31 sierpnia 2010, 11:09

    Droga Pani, to że zapłaciła Pani za soczewki 850 zl to nie znaczy, że można nimi teraz rzucać (no i zależy gdzie Pani wydała te 850 zl...) i wycierać czym popadnie. Ja osobiści nie wierze w to, że cos się dzieje "samo". Prosze poczytac podrecznik do fizyki, III zasada dynamiki. Sam mam okulary i wygladaja jak nowe a mam je juz 1,5 roku. Wystarczy przestrzegac zasad:
    okulary czyscic mikrofaza (dobra! nie darmocha za 3 zl) oraz płynem specjalnie do tego przeznaczonym, jesli nie sa uzywane to nalezy je przechowywac w etui (to samo sie tyczy mikrofazy). Wszystko sie kurzy + drobiny piasku wiec mozna zarysowac antyrefleks nawet czyszczac brudna mikrofaza. Ostatnie najwazniejsze - nigdy nie odtawiac okularow soczewkami do podloza.

    pozdrawiam
    Adek
  • Krzysztof
    Ekspert
    Ekspert
    Posty: 30
    Rejestracja: 20 stycznia 2009, 15:04
    Lokalizacja: Tarnów, Małopolska

    autor: Krzysztof » 16 września 2010, 20:37

    Warto zauważyć, że kurz i drobiny kwarcu osiadają też na naszych ubraniach, więc czyszczenie okularów metodą "chuchnięcie i wytarcie bluzeczką/T-shirtem" jest potencjalnie równie niszczycielskie, zwłaszcza podczas wakacji na plaży ;)
  • nikkill
    Posty: 1
    Rejestracja: 13 sierpnia 2011, 12:43
    Lokalizacja: Poznań

    autor: nikkill » 16 sierpnia 2011, 09:36

    Witam wszystkich zainteresowanych forumowiczów.
    Jestem tu nowy a trafiłem na temat jw ponieważ poszukuję rozwiązania podobnego problemu.
    Przyznam szczerze, że nie wiem nic więcej o swoich szkiełkach ponad to, że miały być utwardzone, fotochromatyczne oraz pokryte powłoką antyrefleksyjną.Zadowolony byłem z nich ok. miesiąca. Pielęgnowałem je staranie specjalną, zakupioną do nich, szmatką.Po upływie tego miesiąca zauważyłem delikatne mikroryski na wewnętrznej stronie lewego szkła przy czym prawe nie nosiło żadnych śladów uszkodzeń.
    Ponieważ sądziłem, że są to ślady po nieprawidłowym czyszczeniu postanowiłem odczekać jakiś czas a potem wymienić oba szkła. Lecz po pół roku lewe szkło jest już mocno uszkodzone po obu stronach ( widzę także ewidentne zarysowania poczynione przeze mnie) a prawe w dalszym ciągu wygląda jak nowe. Czyszczę zawsze oba szkła, używam tej samej ściereczki i staram się czynić to extremalnie delikatnie.
    Czy ktoś może mi wyjaśnić co się dzieje? Nadmienię ,że próbowałem reklamować uszkodzoną soczewkę - ale odpowiedź producenta (z Poznania) była łatwa do przewidzenia-uszkodzenia mechaniczne z mojej winy.
    Ja zaś uważam, że w cyklu technologicznym coś poszło nie tak i nie zamierzam odpuścić tej sprawy. Czy gdzieś w kraju istnieje możliwość oddania szkieł do niezależnego rzeczoznawcy w celu ustalenia przyczyny takiego stanu rzeczy?
    Czy kogoś spotkało coś podobnego?
    Pozdrawiam
    Niki
  • Awatar użytkownika
    optometrysta.pl
    Moderator
    Moderator
    Posty: 2845
    Rejestracja: 21 sierpnia 2004, 19:40
    Lokalizacja: `O^O'
    Kontakt:

    autor: optometrysta.pl » 16 sierpnia 2011, 10:30

    @nikkill
    rzeczoznawcy sa przy cechach optycznych
    mozesz skorzystac z rzecznika praw konsumenta

    czy na powloce antyrefleksyjnej widzisz tzw "przebicia" czyli biale plamki, place, jakby luszczenie sie. Ewentualnie po przyjrzeniu sie z bliska popekania (jak skorka pomaranczy) czy tylko te zarysowania?

    Natomiast bardzo rzadko spotykam sie aby ktos nie majac jakiegos incydentu z okularami przy normalnym uzytkowaniu mial znacznie porysowana jedna soczewke a druga w stanie duzo/duzo lepszym
    Ostatnio zmieniony 01 stycznia 1970, 01:00 przez optometrysta.pl, łącznie zmieniany 1 raz.
  • watrix
    Posty: 1
    Rejestracja: 04 czerwca 2019, 15:13

    Re: Reklamacje porysowanych szkieł

    autor: watrix » 04 czerwca 2019, 15:20

    Całkowicie popieram opinię o Szajna ,,Jagasi" i pomimo że minęło już prawie 9 lat i mam szkła z powłoką Diament AR dalej jakościowo są podobne. Czyli nic nie warte.
    Powłoka schodzi i wyglądają jakby były zaplute.
    Firma nawet nie podejmuje dyskusji.
    Stanowczo odradzam !!!
ODPOWIEDZ Posty: 27 Strona 1 z 1

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości