[txt] znam dobry dowcip

wesoła część forum :)

Moderator: LEMUR

Awatar użytkownika
LEMUR
Moderator
Moderator
Posty: 2687
Rejestracja: 21 sierpnia 2004, 19:40
Lokalizacja: `O^O'
Kontaktowanie:

Post autor: LEMUR » 29 maja 2008, 10:32

Has?a s? jak majtki.

Nie powiniene? ich mie? na wierzchu tam, gdzie kto? je mo?e zobaczy?.
Powiniene? regularnie je zmienia?.
I nie powiniene? ich udost?pnia? obcym ludziom!

regaciarz
Forumowicz
Forumowicz
Posty: 4
Rejestracja: 10 lipca 2008, 15:02
Lokalizacja: Sok??Â?ka

Post autor: regaciarz » 12 lipca 2008, 18:23

Sko?czy?y si? w?dkarzowi robaki, a brania nawet jednego nie by?o. Spojrza? na puszk? - na niej napis: "Czerwony robak". Niewiele my?l?c zaczepi? puszk? na haczyk, zarzuci?. Nie min??o 15 sekund - branie! Wyci?ga w?dk?, na haczyku zaczepione polano, a na nim napis: "Zajebisty leszcz"

Jednostka wojskowa. Spadochroniarze. Wszyscy pij? i baluj?. Nagle przychodzi informacja, ?e nazajutrz ma przyjecha? komisja, aby oceni? post?py w szkoleniu spadochroniarzy. Pop?och w jednostce, bo przecie? nikt nigdy tu jeszcze nie skaka?. Jeden z dow??dc??w m??wi:
- Szykujcie worki z piachem! Poprzywi?zujemy je do spadochron??w i b?dziemy z samolot??w zrzuca?, a sami pochowamy si? po krzakach i b?dziemy z nich wyskakiwa? po kolei. Komisja daleko siedzi - mo?e nic nie zauwa??.
Nast?pnego dnia siedzi komisja, samolot leci, "spadochroniarze" wyskakuj? jeden po drugim. Nagle jeden z work??w odwi?za? si? od spadochronu i run?? jak kamie? w krzaki. Z krzak??w wyskakuje ?o?nierz ze s?owami:
- K*rwa!!! Przecie? tak to si? zabi? mo?na!
Dowcipy pochodz? z Joemonster.org z najnowszego wielopaka weekendowego( CCLXX)

Dori
Przyjaciel
Przyjaciel
Posty: 2
Rejestracja: 20 lipca 2008, 11:49
Lokalizacja: Cieszyn
Kontaktowanie:

Post autor: Dori » 21 lipca 2008, 21:20

Jedno ma??e?stwo zat?skni?o w ?rodku zimy do ciep?a i zdecydowa?o si? pojecha? do jednego z ciep?ych kraj??w . Ma? mia? wi?cej urlopu , wi?c pojecha? dzie? wcze?niej . Na miejscu zobaczy? ?e w pokoju ma komputer wi?c pos?a? ?onie maila . Ale pomyli? si? o jedn? liter? i mali trafi? do jednej wdowy . Wdowa gdy wr??ci?a z pogrzebu , chcia?a sprawdzi? czy w poczcie elektronicznej s? jakie? nowe kondolencj? . Jej syn znalaz? j? nie przytomn? przed komputerem . Przeczyta? na ekranie wiadomo??


"Chyba si? nie spodziewa?a? wiadomo?ci ode mnie. Teraz maj? tutaj komputery i mozna wys?a? maila dla najblizszych .
Niedawno si? zameldowa?em .
Wszystko jest gotowe na twoje jutrzejsze przybycie.
Ciesz? si? na spotkanie.
Mam nadzieje ?e twoja podr??z minie r??wnie? bez problem??w jak moja .
PS.Tu jest naprawde gor?co !! :mrgreen:

Awatar użytkownika
zaakochany
Przyjaciel
Przyjaciel
Posty: 237
Rejestracja: 16 maja 2007, 21:59
Lokalizacja: poznań

Post autor: zaakochany » 24 sierpnia 2008, 16:52

A tu co? starszego, poprzedniczka mnie powali?a na nogi :mrgreen:
Polsk? dziuraw? drog? jecha? karawan. Nagle podskoczy? na dziurze i wypad? mu trup. T? sam? drog? jecha? sobie rowerzysta. Przejecha? po trupie i m??wi:
-Bo?e, zabi?em cz?owieka! Co ja teraz zrobi?? Wiem, przerzuc? go za mur.
Jak pomy?lal, tak zrobi?. Za murem by? poligon wojskowy. ?o?nierz na warcie us?ysza? jakie? szmery w krzakach i zawo?a?:
-Kto tam? Odezwa? si? bo b?d? strzela?!
Nie s?ysz?c odpowiedzi , zacz?? strzela?. Podchodzi, a tu trup. M??wi wi?c:
-Rany,?!? zabi?em cz?owieka?!?-i rzuci? go z powrotem za mur. Tam jecha? kole? walcem i przejecha? trupa. Us?ysawszy odg?os ?amanych ko?ci, wysiad? ze swojego pojazdu. Patrzy-trup. Nie zastanawiaj?c si? d?ugo, zabra? go do szpitala. Trupa odwieziono od razu na sal? operacyjn?. Po 24-godzinnej operacji wychodzi lekarz i m??wi do kierowcy walca:
-Niech si? pan nie martwi!! B?dzie ?y?!

A ten na pewno wszysyc ju? znaj?, ale nie spotka?em go na naszym forum:

Syn pyta Ojca
-Tato, co to jest POLITYKA?
Ojciec odpowiada:
-Zobacz, ja przynosz? pieni?dze do domu, wi?c jestem kapitalist?, Twoja mama rz?dzi tymi pieni?dzmi, wi?c jest rz?dem, dziadek uwa?a ?eby wszystko by?o na swoi miejscu, wi?c jest zwi?zkiem zawodowym, nasza pokoj??wka jest klas? robotnicz?, a wszyscy mamy jeden cel, aby si? tobie lepiej wiod?o! Ty jeste? ludem, a tw??j m?odszy brat, kt??ry le?y jeszcze w pieluchach jest przysz?o?ci?!!!
Zrozumia?e? synku??
Ch?opiec zastanawia si? i m??wi, ?e musi si? z tym wszystkim jeszcze przespa?. W nocy budzi ch?opca p?acz m?odszego brata, kt??ry narobi? w pieluchy i drze si? w niebog?osy. A, ?e ch?opiec nie wiedzia? co zrobi?, poszed? do pokoju rodzic??w. W pokoju by?a tylko mama, ale spa?a tak mocno, ?e nie m??g? jej dobudzi?, wi?c poszed? do pokoju pokoj??wki, gdzie akurat zabawia? si? z ni? ojciecm , a dziadek patrzy? na nich przez okno. Wszyscy byli tak mocno zaj?ci sob?, ?e nie zauwa?yli jak ch?opiec wszed? do pokoju. Malec postanowi? wi?c, ?e p??jdzie spa? i o wszystkim zapomni. Rano ojciec pyta go:
-Synku, mo?esz mi powiedzie? w?asnymi s?owami co to jest POLITYKA?
-TAK!!! odpowiada syn.-Kapitalizm wykorzystuje klas? robotnicz?, zwi?zki zawodowe si? temu przygl?daj?, podczas gdy rz?d ?pi, lud jest ca?kowicie ignorowany, a przysz?o?? le?y w g??wnie!!! TO JEST POLITYKA!!!

Pozdrawiam weso?? cz??? forum!
"Mówią, że chociaż ktoś wiedzy nie ma w duszy, oni ją w tam włożyć potrafią, jakby wzrok wkładali w oczy ślepe"
Biofinity- Comfort science, materiał III generacji.

Dori
Przyjaciel
Przyjaciel
Posty: 2
Rejestracja: 20 lipca 2008, 11:49
Lokalizacja: Cieszyn
Kontaktowanie:

Post autor: Dori » 10 września 2008, 19:03

wspina sie slimak po bloku jedno pi?rto ,drugie pietro ,trzecie pietro i po kilku latach wspio? si? na czwatre pietro a tam facet zobaczy? slimaka i psrykno? palcem i slimaka zrzuci? . Po kilku latach ten sam slimak dzwoni do drzwi faceta i z wielkim oburzeniem pyta sie go .

ty a to przed chwil? to co to by?o !!

TomekPopek21
Posty: 1
Rejestracja: 14 stycznia 2013, 14:15
Lokalizacja: warszawa

Post autor: TomekPopek21 » 14 stycznia 2013, 14:17

Blondynka została policjantką.
Pierwsza interwencja.
Zatrzymuje autobus.
Przechodzi, ogląda, zaczyna coś spisywać.
Podchodzi do kierowcy i mówi:
- To będzie wynosiło 4200 złotych.
- Co? - odpowiada kierowca.
- Proszę pana to nie moja wina, że pasażerów jest 42 a za każdą osobę bez pasów należy się 100 zł.


Gorbaczow zabawił na jakiej balandze do późna, a raczej do wczesnego rana, a tu rano Raisa i zebranie KC.
Złapał taryfę i jadą.
Gorbaczow popędza, jak może, ale taksiarz nie chce przelatywać na czerwonych światłach, bo mówi, że mu prawo jazdy zabiorą.
No to zmienili się miejscami, bo Gorbaczow powiedział, że jak ich złapią, to jemu, Gorbaczowowi nie zabiorą.
Wziął Gorbaczow kierownicę w ręce i pruje, przeleciał przez
jakie czerwone światło, a tu ich cap, drogówka zatrzymała!
Milicjant popatrzył i zemdlał.
Gorbaczow z szoferem odjechali.
Ocucili milicjanta koledzy i pytają się:
- Kto to był?
- Nie wiem, ale jego szoferem był Gorbaczow!




hurtownia obuwia warszawa powietrza nawilżacz
Ostatnio zmieniony 29 października 2013, 09:16 przez TomekPopek21, łącznie zmieniany 1 raz.

DagmaraL1983
Posty: 1
Rejestracja: 26 marca 2013, 14:53
Lokalizacja: warszawa

Post autor: DagmaraL1983 » 26 marca 2013, 14:54

Tato kto to jest alkoholik? - Pyta Jasiu.
-Widzisz te cztery drzewa? Alkoholik widzi osiem.
-Ale tato tam są tylko dwa drzewa.


Trzej żonaci mężczyźni spotkali się w kościele.Jeden mówi:
-Wiecie co? gdy moja żona była w ciąży czytała książkę "Jaś i Małgosia" i mamy dwoje dzieci.
Mówi drugi:
-A gdy moja żona była w ciąży czytała "Trzech muszkieterów" i mamy troje dzieci.
Ostatni zerwał się do drzwi a jeden spytał:
-A gdzie Ty tak pędzisz?
-Lece do domu bo moja żona czyta "101 Dalmatyńczyków.
Ostatnio zmieniony 01 stycznia 1970, 01:00 przez DagmaraL1983, łącznie zmieniany 1 raz.

bierut

Post autor: bierut » 13 marca 2014, 10:23

- Jesteś dziewczyną z moich marzeń: piękna, dowcipna...
- Chcesz mnie przelecieć?
- I mądra...

burleski

Post autor: burleski » 25 marca 2014, 14:46

Jest konkurs kto najdłużej wytrzyma pod wodą.
Zgłosiło się trzech mężczyzn.
Mówi pierwszy:
- Eeee... ja to wytrzymam ponad godzinę.
Drugi na to:
- A ja drogi kolego co najmniej trzy godziny, bo jestem zawodowym nurkiem.
Na to trzeci:
- A ja to dłużej niż minutę to se nie posiedzę, bo się dla jaj zgłosiłem.
Pierwszy zawodnik nieoczekiwanie wypłynął po 5 minutach.
Komisja pyta:
- A co to się stało, mówił pan, że godzinę wytrzyma?
- A daj pan spokój z wprawy wyszedłem.
Drugi zawodnik wypłynął po 30 min.
- Co się stało? W panu cała nadzieja była zawodowy nurek i co?
- A daj pan spokój. Przeceniłem swoje możliwości.
Trzeci najbardziej słaby zawodnik jak wskoczył tak mija godzina, dwie wypływa po trzech godzinach.
Komisja w szoku.
- Jak pan to zrobił??
- k**wa nie wiem, musiałem o coś gaciami zahaczyć!

perlik

Post autor: perlik » 11 kwietnia 2014, 11:17

Dwóch myśliwych wybrało się do lasu. Jeden z nich nagle upadł. Drugi po oględnym zbadaniu kolegi stwierdził, że jego gałki oczne wywróciły się na drugą stronę i że chyba nie oddycha. Chwycił za telefon komórkowy i zadzwonił na pogotowie.
- Mój kolega jest martwy. Co mogę zrobić? – zapytał pielęgniarkę, która odebrała telefon.
- Tylko spokojnie – usłyszał myśliwy w słuchawce. – Najpierw musimy się upewnić czy ta osoba jest martwa.
Nastała chwila ciszy, po której pielęgniarka usłyszała przez telefon strzał.
- OK, to co teraz? – odezwał się w telefonie z powrotem głos myśliwego.

bono

Post autor: bono » 25 kwietnia 2014, 12:22

Franek jak co dzień rano jedzie tramwajem do pracy.
Mężczyzna siedzący za nim szepcze do niego:
- Rogacz, rogacz, rogacz...
Na drugi dzień ten sam mężczyzna mówi to samo:
- Rogacz, rogacz, rogacz...
Sytuacja powtórzyła się kilka dni podrząd. W końcu Franek zdezorientowany pyta się żony:
- Czy ty mnie zdradzasz?
Żona na to:
- Ależ skarbie nigdy w życiu jestem Ci wierna w 100%! To są chyba jakieś głupie żarty!
Rano Franek jedzie tramwajem do pracy a facet mu szepce:
- Rogacz, rogacz, rogacz i do tego skarżypyta!

zusor

Post autor: zusor » 01 lipca 2014, 10:48

Jedzie czarny Mercedes na pruszkowskich numerach. W środku czterech łysych, w bagażniku biznesmen. Gość w bagażniku trzęsie się ze strachu, aż popuścił trochę w spodnie. Nagle samochód zatrzymuje się, otwiera się klapa bagażnika i facetowi ukazuje się policjant. Biznesmen zbolałym głosem, lecz z wyraźną ulgą:
- O Boże! Jak się cieszę, że pana widzę!
- Z czego się, kur*a, cieszysz debilu?! Posuń się!

merlin

Post autor: merlin » 09 lipca 2014, 15:32

Mąż wraca do domu i zastaje żonę w kuchni nad zdjęciami przedstawiającymi go z długonogą blondynką w jednoznacznych sytuacjach...
No mój drogi - mówi żona - chyba wszystko jasne, chcę rozwodu!
Ależ kochanie! To oczywiście przykra sytuacja, ale ważniejsza sprawa to ustalić, kto i na czyje polecenie zrobił te zdjęcia, kto chce zniszczyć naszą rodzinę i zdestabilizować spokój naszej rodziny!

grzechotnik

Post autor: grzechotnik » 22 lipca 2014, 09:52

Pogrzeb - wdowa chowa swego męża. Grabarz pyta:
- Ile lat miał mąż?
- 98.
- A pani ile ma?
- 97.
- To opłaca się pani wracać do domu?
:devil2:

Ankind

Post autor: Ankind » 25 lipca 2014, 10:48

Siedzi dwóch kolesiów w kinie, a przed nimi taki wielki, łysy drechol, grube karczycho, złoty kajdan na szyi - z dziewczyną siedzi. Jeden z tych kolesiów do drugiego:
- Stary, założę się z tobą o 50 zeta, że nie klepniesz łysego w glace.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi i klepie łysego w glace.
Łysy się odwraca, a koleś:
- Krzychu, to Ty? A nie... To przepraszam...
Łysy:
- Żaden Krzychu, ku...a, dotknij mnie jeszcze raz to Ci jeb...e! - i się odwraca.
Na to ten pierwszy koleżka do drugiego:
- Stary, świetnie to rozegrałeś, ale idę z tobą o 200 zeta, że go drugi raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli sobie ten drugi i pac łysego w glace.
Łysy zjeżony się odwraca, a koleś:
- Krzychu, no kur...a, 8 lat w podstawówce, ze 3 lata w jednej ławce przesiedzieliśmy, Krzychu, no nie pamiętasz mnie?
Łysy:
- Kur...a, nie byłem w żadnej podstawówce, zaraz ci tak przyp....dole, że się nie pozbierasz!
Zaczyna się podnosić, żeby wylutować kolesiowi, ale dziewczyna łapie go za rękaw i mówi:
- No daj spokój, Józek, film jest, a Ty będziesz jakiegoś cieniasa bił, chodź do pierwszego rzędu i ogladajmy...
Łysy niezadowolony, ale idzie z dziewczyną do pierwszego rzędu, siadają. Pierwszy koleś znowu do drugiego:
- Stary, naprawdę jestem pod wrażeniem, nieźle to wymyśliłeś, ale idę o 1000, że go trzeci raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi.
Idą do drugiego rzędu, siadają za łysym i koleś wali łysego w łeb. Łysy się odwraca, na maksa napięty, a koleś:
- Krzysiu, to ja tam na górze jakiegoś łysego w glace napier...lam, a Ty tu w pierwszym rzędzie siedzisz!

Rozmawiają dwie koleżanki:" Wczoraj wybrałam się na imprezę z moimi kolezankami. Powiedziałam mojemu mężowi, ze wrócę o północy. 'Obiecuje ci kochanie, nie wroce ani minuty pozniej'- powiedziałam i wybyłam. Ale. impreza byla cudowna! Drinki, balety, znow drinki, znow balety, i jeszcze więcej drinkow, było tak fajnie, ze zapomniałam o godzinie.. Kiedy wrociłam do domu była 3 nad ranem. Wchodze do domu, po cichutku otwierając drzwi, a tu słysze tą wscieklą kukułkę w zegarze jak zakukała 3 razy. Kiedy się zorientowalam, ze moj maz się obudzi przy tym kukaniu, dokonczyłam sama kukac jeszcze 9 razy... Bylam z siebie bardzo dumna i zadowolona, ze chociaz pijana w cztery dupy, nagle taki dobry pomysł przyszedł mi do glowy - po prostu uniknęłam awantury z męzem... Szybciutko połozyłam się do łozka, mysląc jaka to ja jestem inteligenta! Ha!!!
Rano, podczas śniadania, mąz zapytał o której wróciłam z imprezy, więc mu powiedziałam, ze o samiutkiej północy, tak jak mu obiecałam. On od razu nic nie powiedział, nawet nie wyglądał na podejrzliwego. 'Oh, jak dobrze, jestem uratowana....' - pomyślałam i prawie otarłam pot z czoła. Moj maż, po chwili, spojrzał na mnie serio, mówiąc: 'Wiesz, musimy zmienić ten nasz zegar z kukułką'. Zbladłam ze strachu, ale pytam pokornym głosem: 'Taaaak A dlaczego, kochanie?' A on na to: Widzisz, dziś w nocy, kukułka zakukała 3 razy, potem - nie wiem jak to zrobiła - krzyknęła 'O *****!' znów zakukała 4 razy, zwymiotowała w korytarzu, zakukała jeszcze 3 razy i padła na podłogę ze śmiechu. Kuknęła jeszcze raz, nastąpnęła na kota i rozwaliła stolik w salonie. A potem, powaliła się koło mnie i kukając ostatni raz - puściła se głośnego bąka i szybko zaczęła chrapać........

_______________
kolorowe soczewki

tomko90
Forumowicz
Forumowicz
Posty: 5
Rejestracja: 21 października 2016, 10:14

Re: [txt] znam dobry dowcip

Post autor: tomko90 » 09 listopada 2016, 14:10

Pewien bezrobotny inżynier nie mogąc od dłuższego czasu znaleźć zatrudnienia postanowił zmienić fach i założyć własną klinikę. Na budynku wywiesił szyld z napisem “Wyleczymy twoją dolegliwość za 500 zł, w przeciwnym wypadku damy ci 1000 zł”. Przechodzący obok lekarz postanowił to wykorzystać i trochę zarobić.
- Dzień dobry, nie wiem co się stało, straciłem smak…
- Siostro, proszę przynieść pudełko 22, jest w nim syrop. Proszę go podać pacjentowi.
- Dobrze. Proszę otworzyć usta…
- Fuj… przecież to benzyna!
- Gratulacje, odzyskał pan smak, 500 zł.
Wściekły lekarz zapłacił. Po kilku dniach wrócił do kliniki:
- Dzień dobry, straciłem pamięć, pomóżcie mi ją odzyskać…
- Siostro, proszę przynieść pudełko 22, jest w nim syrop. Proszę go podać pacjentowi.
- Dobrze, już podaję…
- Ale przecież tam jest benzyna!
- Gratuluję, odzyskał pan pamięć, 500 zł.
Jeszcze bardziej zdenerwowany lekarz zapłacił, jednak po kilku kolejnych dniach ponownie postanowił się odgryźć:
- Dzień dobry, straciłem wzrok, proszę mi pomóc…
- Przykro mi, nie mamy na to lekarstwa. Proszę, tu jest pana 1000 zł.
- Ale tu jest tylko 500 zł…
- Gratuluję, odzyskał pan wzrok, należy się 500 zł.

rafalmaminski
Posty: 1
Rejestracja: 25 lutego 2017, 07:57
Kontaktowanie:

Re: [txt] znam dobry dowcip

Post autor: rafalmaminski » 25 lutego 2017, 08:05

Do restauracji wchodzi trzech panów przedstawicieli innych marek piwa.
Pierwszy - Okocim.
Drugi - Tyskie.
Trzeci - Leżajsk.
Siadaja przy stoliku i pierwszy mówi:
- Zimne Okocim proszę.
Drugi:
- Zimne Tyskie proszę.
Trzeci:
- Coca Cole proszę.
Ci obaj tak się na niego popatrzyli i jeden z nich spytał
- Czego wziales Coca Cole?
A on odpowiedział:
- Jak wy nie bierzecie piwa to ja też nie.

tomko90
Forumowicz
Forumowicz
Posty: 5
Rejestracja: 21 października 2016, 10:14

Re: [txt] znam dobry dowcip

Post autor: tomko90 » 02 maja 2017, 17:35

Przychodzi pracownik do szefa i prosi o podwyżkę. Szef na to:
- Podoba się wam praca u nas?
- Tak, podoba.
- To czemu mam płacić więcej za wasze przyjemności?!

dobrydzwiek
Forumowicz
Forumowicz
Posty: 2
Rejestracja: 16 maja 2017, 15:15
Kontaktowanie:

Re: [txt] znam dobry dowcip

Post autor: dobrydzwiek » 16 maja 2017, 15:18

Hahahahah dobry dowcip Tomko90, tak jakbym słyszał już to gdzieś kiedyś :)

Zablokowany
free phpbb3 themes phpbb32 3.2 styles themes templates

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość