blablabla - rozmowy o wszystkim

DOWOLNE TEMATY - czyli jak to przy kawie lub herbacie rozmowy o wszystkim i o niczym :-)

Moderator: LEMUR

Malla
Przyjaciel
Przyjaciel
Posty: 1186
Rejestracja: 03 marca 2008, 13:25
Lokalizacja: P-śl / K-ów

Post autor: Malla » 24 sierpnia 2008, 19:09

Fakt, niebrzydka ta brzydula, z tego co widzia?am na pudelku ;]


Jestem ciekawa, czy jak kto? straci? wzrok, to ?ni zapami?tanymi obrazami. I jak/o czym ?ni osoba, kt??ra nie widzi od urodzenia. Przyznam, ?e sama najcz??ciej w snach widz? niewyra?nie, nieostro. Zw?aszcza je?li musz? zobaczy? co? wa?nego, ale to ju? pewnie psychika.

Solaris
Forumowicz
Forumowicz
Posty: 13
Rejestracja: 13 kwietnia 2009, 15:20
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Solaris » 17 kwietnia 2009, 00:32

Nie wierząc w żadne przesądy, zabobony, znaki zodiaku, proroctwa itp. według mnie brednie, to muszę się przyznać, że od kilku lat zauważyłem u siebie zależność między nieprzyjemnym (musi być bardzo przykre) marzeniem sennym, a występującą w kilka dni później jakąś chorobą somatyczną.
Solaris

Malla
Przyjaciel
Przyjaciel
Posty: 1186
Rejestracja: 03 marca 2008, 13:25
Lokalizacja: P-śl / K-ów

Post autor: Malla » 18 kwietnia 2009, 01:17

Na przykład?

Solaris
Forumowicz
Forumowicz
Posty: 13
Rejestracja: 13 kwietnia 2009, 15:20
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Solaris » 18 kwietnia 2009, 13:51

Jeżeli pytasz o konkretne schorzenie, to nie chciałbym o tym mówić, bo to zbyt intymne, ale nie chodzi o zwykły katar, ból głowy, czy złe samopoczucie. Dobrze. Podam jeden przykład. Dzień po takim makabrycznym śnie, ( np. ktoś umarł, ktoś z bliskich śmiertelnie zachorował, ja zostałem pobity, nagle całkowicie wyłysiałem, widziałem własny pogrzeb, itp - mówiłem, że makabryczne...) pojawiła się u mnie przykra choroba oczu, która mnie zmusiła do niedzielnej wizyty u okulisty - zresztą po wielu latach. Schorzenie po miesiącu nie minęło, a więc nie było błahe.

Choć we wszelakie proroctwa (Biblię wyłączam z rozważań) nie wierzę - co podkreślam z naciskiem - to jest faktem, że w 90% na 100% tak właśnie jest jak piszę. Żeby nie było nieporozumień. Ja tego nie uogólniam i nie buduję żadnych teorii. To jest wyłącznie moje osobiste doświadczenie. Mówiąc o chorobie somatycznej nie mam na myśli następującego po takim śnie nagłym zdarzeniu wypadkowym, czy losowym spowodowanym przez bliźnich lub moją nieostrożność. Nie. Tu chodzi o chorobę, która bez mojej świadomości się rozwija, a mózg jakby mnie w tak dziwny sposób informuje. Wcale nie jestem z tego powodu zadowolony. Wręcz odwrotnie.

Na marginesie, zdarzały mi się (chyba jak każdemu) tzw. sny prorocze, czyli przewidujące osobiste zdarzenie, które potem nastąpiło, ale jest co do tego sceptyczny, nieufny i racjonalny. Podsumowując: "Sen mara - Bóg wiara" (nawet jeżeli się wierzy tylko w puszkę od konserw).
Ostatnio zmieniony 18 kwietnia 2009, 13:52 przez Solaris, łącznie zmieniany 1 raz.
Solaris

warwar
Forumowicz
Forumowicz
Posty: 4
Rejestracja: 28 lipca 2013, 10:24
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: warwar » 28 lipca 2013, 10:29

Co tam powiecie ciekawego ? ;)

kinia
Posty: 1
Rejestracja: 31 lipca 2016, 18:28
Kontaktowanie:

Re: blablabla - rozmowy o wszystkim

Post autor: kinia » 31 lipca 2016, 18:31

Coś nikt się nie odzywa
.

Awatar użytkownika
Banta
Forumowicz
Forumowicz
Posty: 4
Rejestracja: 08 lutego 2017, 15:12

Re: blablabla - rozmowy o wszystkim

Post autor: Banta » 08 lutego 2017, 15:23

Według mnie takie sny nie mają prawa bytu. To po prostu utracone wspomnienia związane ze snem są zastępowane jakimiś innymi i dlatego nam się wydaje, że coś przewidzieliśmy. W rzeczywistości zastąpienie zostało dokonane po wszystkim, czyli już po fakcie. Dlatego też nie ma mowy o tym, żeby mieć prorocze sny.

Zablokowany
free phpbb3 themes phpbb32 3.2 styles themes templates

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Yahoo [Bot] i 1 gość